|
Wiślica
rozlokowała się na gipsowym wyniesieniu pośród
nadnidziańskich podmokłych łąk i rozlewisk. Do niedawna
uznawana była za stolicę państwa Wiślan, plemienia
wymienionego przed pół. IX wieku przez Geografa
Bawarskiego, jako przypuszczalna rezydencja znanego z
Żywotu św. Metodego potężnego księcia, który "siedząc
w Wiślech urągał chrześcijanom i szkody im wyrządzał,
najeżdżając ziemie państwa wielkomorawskiego."
W rzeczywistości w X wieku był tu tylko niewielki zespół
osadniczy, który na przełomie X/XI stulecia dostał się we
władanie księcia Polan. Osada wkrótce szybko się rozwinęła
w obronny gród, wykorzystujący zapewne strategiczne
położenie tego miejsca u przeprawy na Nidzie. Jego śladem
jest być może grodzisko położone na skałce gipsowej pośród
łąk, ok. 600 m na południowy - wschód od centrum osady.
Rok 1135 przyniósł wielkie zniszczenie miasta przez
Rusinów i Połowców, stanowiąc wyraźną cezurę w rozwoju
Wiślicy.
W efekcie, przy podziale państwa w 1138 roku wiślicka
osada nie odegrała znaczącej roli i znalazła się w
dzielnicy, której ośrodkiem został Sandomierz. A jednak
wkrótce, bo już w 2 pół. XII wieku rozpoczął się prawdziwy
rozkwit grodu, zwłaszcza, gdy po 1166 roku przejściowo
przez kilka lat osobny dział z siedzibą w Wiślicy miał
książę Kazimierz II Sprawiedliwy.
Pod
patronatem książąt sandomierskich na kulminacji wyspy
miejskiej, tzw. Regii rozbudowane zostały zespoły
założeń sakralno -pałacowych. Badania archeologiczne
ujawniły funkcjonowanie palatium z kolumnadą, zapewne o
charakterze rezydencjonalnym oraz rotundy z konchami -
wnękami w grubości murów. Rekonstrukcja drugiego
odkrytego palatium, wobec nikłych reliktów, jest dość
dowolna, podobnie jak usytuowanej obok rotundy z
domniemaną apsydą.
Na dawnym podgrodziu w połowie XII stulecia powstał
kościółek prebendalny poświecony św. Mikołajowi, nieco
później obok jednonawowy kościół kolegiacki z wbudowaną
kryptą wyposażoną we wspaniale zdobioną posadzkę
gipsową. Powstanie kolegiaty romańskiej, której relikty
znajdują się pod obecną gotycką świątynią, zapewne
wiązać można z panującym tu w latach 1166-77 księciem
Kazimierzem Sprawiedliwym. Świątynię tę zastąpiła w l
połowie XIII wieku nowa budowla o dwuwieżowej fasadzie.
Tak więc Wiślica w XII i częściowo XIII wieku zajmowała trzecią
pozycję po Krakowie oczywiście i za Sandomierzem na
obszarach osadnictwa małopolskiego, chociaż nawet były
czynione próby w l pół. XIII wieku utworzenia tu
niezależnego ośrodka administracyjnego, widoczne choćby
w tytule wojewody wiślickiego, przejściowo używanym
przez komesa Mszczuja w 1231 roku, późniejszego wojewodę
łęczyckiego i krakowskiego z ramienia księcia Konrada I
Mazowieckiego. Bolesław Wstydliwy, książę sandomierski i
krakowski użył zaś w jednym z dyplomów określeń dominium
sandomierskie i dominium wiślickie.
Drugą pod
względem znaczenia w dzielnicy była też kolegiata
wiślicka, którą Jan Długosz określa jako secundam post
Sandomiriensem ecclesiam inter collegiatas ecclesias
Sanctae Mariae Wisliciensis ecclesia.... W 1217 roku,
za księcia sandomierskiego i krakowskiego Leszka Białego
potwierdzona została kasztelania wiślicka, więc
niewątpliwie gród wiślicki na pocz. XIII wieku stanowił
liczące się centrum kościelno - administracyjne.
Okres wzmożonego rozwoju i wzrostu prestiżu Wiślicy trwał
zapewne do pół. XIII wieku, kiedy to najazdy mongolskie
spowodowały nowe zniszczenia i w efekcie przeniesienie
ośrodka lokalnej władzy do pobliskiego Nowego Korczyna.
Stategiczne znaczenie Wiślicy wzrosło ponownie dopiero w
czasie walk o Kraków i Małopolskę na przełomie XIII i XIV
wieku. Wiślica była pierwszym grodem, który poparł
Władysława Łokietka w jego walce o zjednoczenie kraju.
Opanowana została w 1305 roku wraz z całą ziemią
sandomierską dzięki pomocy miejscowego rycerstwa,
odzyskując znaczenie jako centrum administracyjne.
Utrzymaniu pozycji sprzyjały zwoływane do Wiślicy po
umocnieniu władzy królewskiej wiece. Spośród wielu zjazdów
szczególnie ważny miał miejsce w 1347 roku, zakończony
ogłoszeniem statutów wiślickich, zbioru praw, głównie
sądowych dla Małopolski. W ciągu XIV wieku Wiślica wyrosła
na jeden z głównych obok Sandomierza i Radomia ośrodków
sądowniczych województwa.
Zapewne
staraniem Władysława Łokietka osada otrzymała prawa
miejskie a ok. pół. XIV wieku, już za czasów króla
Kazimierza III Wielkiego nastąpiło ostateczne
rozplanowanie miasta. Powstał rynek zbliżony w planie do
kwadratu z ulicami wybiegającymi z naroży, wzniesiono mury
obronne z bramami Krakowską, Buską i Zamkową, król
rozbudował zamek. Za cmentarzem kolegiackim od wschodu
rozmierzono plac Solny przy dawnym głównym trakcie
przelotowym przez miasto z północy na południe, od bramy
Krakowskiej do Buskiej. W południowej części miasta, przy
dawnej bramie Krakowskiej powstał przytułek miejski z
kościołem św. Ducha. Przy drodze do Buska wokół kościoła
p. w. św. Wawrzyńca rozwinęło się przedmieście Gorysławice,
na południowym skraju miasta wiejskie przedmieście Kuchary.
Niewątpliwie najważniejszą inwestycją królewską była
budowa nowej kolegiaty. Kościół kolegiacki p. w.
Narodzenia Najświętszej Panny Marii usytuowany został na
miejscu wspomnianej romańskiej świątyni p. w. Najświętszej
Panny Marii z 2 pół. XII wieku, erygowanej jeszcze zapewne
przez księcia Kazimierza II Sprawiedliwego, zastąpionej
zapewne w pocz. XIII wieku bazyliką o dwuwieżowej
fasadzie. Świątynia ta rozebrana została częściowo na
przełomie XIII i XIV wieku przez biskupa Jana Muskatę,
który wzniósł tu wieże mieszkalną.Obecny kościół fundacji
Kazimierza Wielkiego powstał, według napisu na późniejszej
tablicy erekcyjnej, w 1352 roku. Długosz zanotował, że
Kazimierz Wielki zbudował nowy kościół z gładzonego ciosu,
w miejsce starego, którego ciasne i wilgotne mury
rozebrano. Niewątpliwie jednak prace przy świątyni trwały
do lat 70-tych XIV
stulecia a w trakcie budowy, już po założeniu fundamentów
zdecydowano się na wydłużenie prezbiterium o jedno
przęsło.
Do
upiększenia świątyni przyczynił się w pocz. XV wieku
zapewne sam król Władysław Jagiełło, którego staraniem
sprowadzeni z Rusi malarze udekorowali kościół
malowidłami.
Znaczącymi
były też prace prowadzone w 2 pół. XV wieku, zapewne przed 1464 rokiem,
kiedy to przebudowano romańską jeszcze emporę międzywieżową oraz wmurowano
tablicę fundacyjną. Prace te związane są z pobytem i działalnością Jana
Długosza, kanonika wiślickiego, znanego nie tylko z dociekań historycznych
ale też z działalności budowlanej i fundacyjnej. Przypominać o tym mają
tablice erekcyjne, jak ta w Wiślicy oraz umieszczane licznie tarcze z herbem
rodowym Wieniawa. Prace budowlane wykonywał krakowski warsztat Marcina
Proszko, zazwyczaj współpracujący z Długoszem.
Długosz wybudował też dom dla wikarych, wcześniej mieszkających w
ufundowanych przez kasztelana krakowskiego Jaśka z Tarnowa dwóch drewnianych
domach, które spłonęły. Plac pod budowę kupił kanonik już w 1460 roku, ale
jeszcze w 1466 roku żalił się, że prace idą opieszale w Wiślicy, jednak
cieszy ... to, że nie zaprzestano robić.
Zapewne w tym samym czasie powstała dzwonnica, chociaż nie
można wykluczyć jej budowy dopiero w latach 70-tych XV wieku.
Z
wizytacji biskupa Jakuba Zadzika w 1637 roku wiemy, że z powodu licznych
pęknięć ścian w pocz. XVII wieku, zapewne ok. 1620 roku świątynię
zabezpieczono i odnowiono, zatynkowując m. in. ruskie malowidła. Wówczas też
zapewne przeprowadzono barokizację wyposażenia wnętrza. Jakieś, niewielkie
zapewne remonty w 1824 roku wiązały się niewątpliwie z działaniami na rzecz
uporządkowania miasteczka, zgodnie z wykonanym przez geometrę Mariana
Potockiego w 1823 roku "Planem regulacyi Miasta". W ramach "porządkowania"
miasta rozebrano mury miejskie z resztkami zamku, nieco później kościoły św.
Marcina i św. Ducha.
Kościół
kolegiacki uległ wielkiemu zniszczeniu podczas walk w latach pierwszej wojny
światowej. Tadeusz Szydłowski przybył do Wiślicy pewnego dżdżystego
jesiennego wieczoru w r. 1915, poniezmiernie uciążliwej całodziennej jeździe
furą od samego Krakowa ... i ujrzał ...ponurą ruinę kościoła: strzaskaną
fasadę, pogruchotane dachy, zwalone zupełnie sklepienia dwunawowego wnętrza,
a z każdej prawie strony duże w ścianach wyłomy i pęknięcia ... Jednakże
zdecydowano, że ... choćby resztki owego klejnotu architektury, a przytem
ważnego dokumentu historji i pamiątki świetnej ongiś przeszłości miasteczka,
trzeba ratować za wszelką cenę... Kierownictwo robót restauracyjnych
objął Adolf Szyszko - Bohusz, pomocą służył ówczesny konserwator zabytków na
województwo kieleckie Jerzy Remer. Niestety, zachowaną północną wieże
romańską przy fasadzie trzeba było rozebrać a i południowa, nie
zabezpieczona, runęła wraz z resztką ściany frontowej w czasie prac
remontowych. Przygotowano wiec kilka propozycji "fasady gotyckiej" i szereg
innych rozwiązań projektowych. Także wyposażenie kościoła uległo zupełnemu
zniszczeniu a wraz z rozebraniem sklepień prezbiterium zniszczono
bezpowrotnie malowidła ruskie. Adolf Szyszko - Bohusz zaprojektował kolejno
nowe stalle, ambonę, fotel biskupi, wybudowano neoklasycystyczny chór
muzyczny po rozebraniu przęsła wieżowego oraz neobarokową sygnaturkę.
W okresie
międzywojennym wykonano według starszych projektów Adolfa Szyszko - Bohusza
ławki i ołtarz główny, który z kolei został usunięty w związku z badaniami
archeologicznymi, prowadzonymi w latach 1960-63. Badania te doprowadziły do
odnalezienia i rozpoznania poprzedzających kolegiatę gotycką kościołów
romańskich, w tym pierwszego ze wspaniałą posadzką gipsową.
|